Ponad 30 lat na rynku

Certyfikowana firma

Eskpresowa wysyłka

Dożywotnie ubezpieczenie

Ekologiczne produkty

Wypadek chemiczny w szkole: kto ponosi odpowiedzialność za szkody?

Uczeń drugiej klasy liceum, podczas autoryzowanego zgromadzenia klasowego w laboratorium chemicznym, doznał poparzeń twarzy i szyi, gdy jego kolega oblał go substancją łatwopalną. Taką informację podano w artykule włoskiej gazety „Sole24ore”.

Rodzice ucznia zażądali odszkodowania w wysokości 100 tysięcy euro, mimo że rekonstrukcja zdarzenia wykazała, iż kolega zareagował w odpowiedzi na wcześniejsze oblanie go przez ofiarę podobnym pojemnikiem, który jednak nie zawierał niebezpiecznych substancji.

Sąd również obarczył winą ofiarę za nierozważne użycie potencjalnie niebezpiecznych przedmiotów, uznając, że była w wieku, w którym powinna rozumieć, co jest zgodne z prawem, a co nie.

Mimo że uznano odpowiedzialność nieletniego, nie wykluczono rozpatrzenia odpowiedzialności rodziców i nauczycieli.

Odpowiedzialność rodziców

Sędzia wykluczył odpowiedzialność rodziców, stwierdzając, że zapewnili oni swojemu dziecku wychowanie odpowiednie do wieku oraz odpowiedni nadzór.

W odniesieniu do nadzoru przypomniano wyrok nr 4481 z 2001 roku Sądu Kasacyjnego, który określa, że rodzice nie muszą być fizycznie obecni przy dziecku, aby wykazać, że nadzorują jego zachowanie. Istotne jest raczej to, jak dziecko funkcjonuje w środowisku pozarodzinnym.

Sąd uznał, że to, co się wydarzyło, nie jest dowodem złego wychowania, lecz raczej przejawem niedojrzałości i nierozwagi w kontekście żartobliwej sytuacji, jaka mogła wyniknąć podczas przerwy w zgromadzeniu klasowym. W ten sposób wykluczono odpowiedzialność rodziców.


Odpowiedzialność nauczycieli i Ministerstwa Edukacji

Czy odpowiedzialność można przypisać nauczycielom i samemu Ministerstwu?

Pomimo że wydano wyrok skazujący nauczyciela, który opuścił klasę, zaniedbując nadzór nad uczniami, oraz dyrektora szkoły, który zezwolił na zgromadzenie w laboratorium chemicznym, sąd uniewinnił nauczyciela. Uznał, że nie istnieje obowiązek stałego nadzoru podczas zgromadzeń klasowych.

Jednak nie zwolniono z odpowiedzialności dyrektora szkoły, który autoryzował zgromadzenie w laboratorium chemicznym, gdzie znajdowały się wyraźnie niebezpieczne substancje. Wina została również przypisana Ministerstwu Edukacji (MIUR).


Podział odpowiedzialności

Sąd orzekł również, że ofiara jest winna w 25%, ponieważ dobrowolnie uczestniczyła w działaniu, które doprowadziło do wypadku, mimo że mogła się od niego powstrzymać, korzystając z wolnej woli.

Pozostałe 75% winy zostało podzielone między MIUR i kolegę ofiary:

  • 45% dla Ministerstwa,
  • 30% dla kolegi z klasy.

0
    0
    Twój Koszyk
    Twój koszyk jest pustyPowrót do sklepu
    Przewijanie do góry